Co Amerykanie jedzą na śniadanie – typowe menu w USA

Nie ma się co oszukiwać, jeszcze nie przywykłam do amerykańskich śniadań. W domu zazwyczaj jem owsiankę albo jajka na różne sposoby. Amerykanie mają w tym temacie dużo więcej fantazji niż ja.

waffles czyli amerykańskie gofry

 

Śniadanie, kiedy brakuje czasu na wszystko

 

W tygodniu to wiadomo – czasu na śniadanie jest niewiele. Zazwyczaj dzień w amerykańskich rodzinach zaczyna się od płatków zalewanych mlekiem, do tego sok, jogurt albo kawa i w drogę. Jeszcze bardziej zabiegani, nawet nie będą otwierać lodówki w domu, tylko w drodze do pracy zatrzymają się w Dunkin Donuts na pączka albo w Manhattan Bagel, po bułeczkę z serem Philadelphia albo w sklepie z gotowymi kanapkami. I w większości miejsc nawet nie będą wysiadać z samochodu, bo przecież jest Drive Thru.

 

Kultowe pomysły na śniadanie w Stanach

 

Ci, którzy mają więcej czasu i/lub chęci upichcą coś w domu. Co? Tutaj jest kilka opcji:

  • Pancakes z syropem klonowym
  • Waffles
  • English muffins
  • Biscuits
  • Hash browns
  • French toast
  • Bagel
  • Jajecznicę z bekonem
  • Kiełbaski
  • Home fries

To teraz po kolei.

 

Pancake to nie naleśnik

 

Ja wiem, że większość słowników słowo “pancake” tłumaczy jako “naleśnik”, ale to nie to samo. Coś co my nazywamy naleśnikiem Amerykanie znają jako “crepes”. Słowo pochodzi od francuskiego crêpe, bo z takich właśnie cienkich naleśników z nadzieniem słynie Francja (według Amerykanów).

Pancakes to te znane z filmów placuszki, najczęściej ułożone jeden na drugim, polane syropem klonowym, czyli Maple syrup i podane z owocami. Do ciasta używa się mąki, mleka jajek, cukru soli i masła, ale w innych proporcjach niż do naleśników. No i bardzo dużo proszku do pieczenia, dzięki któremu placuszki wyrastają dość grube, podobnej grubości do naszych racuchów. Smaży się je na maśle. A wyglądają tak.:

 

amerykańskie pancake to nie naleśniki

 

Waffels

 

Po prostu nasze gofry, tylko, że okrągłe. Podane z masłem orzechowym, syropem klonowym, owocami, dżemem (jelly) albo nutellą, bo nic tak nie umila dnia Amerykanom jak porządna dawka cukru z rana. Przepis podobny do naszych, tylko gofrownice, w których smaży się Amerykańskie gofry są mocniejsze i solidniejsze od tych, które większość Polaków ma w domu.

 

amerykańskie gofry - waffles

 

English muffins

 

Okragłe bułeczki robione z ciasta drożdżowego, podawane zamiast chleba. W teksturze i wyglądzie przypominają nasze podkarpackie proziaki, które smażyła mi babcia na kaflowym piecu. Ale nie daj się zwieść. Tu podobieństwa się kończą. Ja ich fanką nie jestem. Pierwszy i ostatni raz próbowałam rok temu i przypominały mi takie trochę zakalcowate bułki. Z tym, że ja nie mam jakiś wyszukanych kubków smakowych więc mną się nie sugeruj.

 

Biscuits

 

Rodzaj bułeczek z pieca, z dużą ilością proszku do pieczenia (znowu). W wyglądzie przypominają ciasto francuskie, wyrastają wysokie, ale smakowo całkowicie się różnią. Smak chlebopodobny.

 

Hash browns

 

Zgadnij co to może być. Podpowiem – podobne do naszego polskiego dania. Smażone na patelni. Kolejna podpowiedź – z ziemniaków. Startych ziemniaków. Tak, dobrze myślisz. Placki ziemniaczane. Tak, też mi się to wydawało dziwne – placki to u mnie jadło się ze śmietaną albo sosem na obiad, a nie o 7 rano. Ale ta wersja jest delikatniejsza, ma mniej mąki i mniej skrobi. Hash brown smaży się na maśle. A jak zrobisz je ze słodkich ziemniaków, położysz na nich jajko, dołożysz szpinak, pomidory i polejesz majonezem to smakują zaskakująco dobrze i lekko.

 

hash browns czyli placki ziemniaczne

 

French toast

 

Brzmi ekskluzywnie prawda? Amerykanie lubią dodawać “french” w nazwach potraw, bo to od razu lepiej i smaczniej się kojarzy. A to po prostu chleb smażony w jajku, z tą różnicą, że na słodko. W studenckich czasach często jadałam wczorajszy chleb, maczany w jajku i smażony na tym co było pod ręką. Wiadomo, nic się nie może marnować. Te tosty robi się ze słodkiego chleba – coś w rodzaju chałki, macza w jajku z cukrem i cynamonem i smaży na maśle. No i podaje oczywiście z syropem klonowym. Mówiłam już, że Amerykanie jedzą dużo cukru?

 

Bagel

 

To rodzaj bułki z dziurką, przekładany najczęściej cream cheese czyli serkiem w rodzaju Philadelphia, ewentualnie czym tam kto lubi. Najsłynniejsze są oczywiście w Nowym Jorku i kosztują $4-$5 za sztukę. Ale bardzo dobre znajdziesz też w sieciówce Manhattan Bagel i w lokalnych piekarniach. Te sprzedawane w supermarketach trochę odbiegają jakością.

 

bagel z serkiem Philadelphia

 

Jajecznica z bekonem

 

Jajecznica, czyli „scrambled eggs” to żadna filozofia. Smaży się ją tak samo na całym świecie. Dodatek do niej to najczęściej becon. To po prostu wędzony albo gotowany rodzaj boczku, trochę mniej tłusty niż ten w Polsce i bardzo cienko pokrojony. Smaży się go na patelni albo w wersji fit (jeśli można tak nazwać boczek) piecze w piekarniku. Na topie teraz jest becon z indyka, zrobiony z różnych rodzajów mięsa indyczego. Osobiście taki mix mnie nie przekonuje. A wiadomo co tam zmielono?

 

Kiełbaski

 

Małe, cienkie, kształtem przypominające parówki, ale smakiem skrzyżowanie frankfunterki z mięsem mielonym. Gotowane, smażone. Co kto lubi.

 

Home fries

 

Oj niech Cię nazwa nie zwiedzie! To nie to co myślisz. To nie frytki smażone w domu. A przynajmniej nie takie jakie znasz z Polski. Podłużne, smażone frytki to “fries” albo “french fries” (o tym francuskim uwielbieniu już pisałam). Home fries to ziemniaki pokrojone w małą kostkę, przyprawione i usmażone na brąz na maśle/margarynie. Tak, kolejny dość dziwaczny z mojej perspektywy pomysł. Śniadanie drwala.

 

Śniadania w amerykańskich domach

 

I jak Ci się podoba? Menu z potrawami powyżej znajdziesz w większości hoteli, restauracji, barów w USA. Na kanapkę z szynką i twarożkiem nie masz co liczyć. Będzie bardziej na bogato. Zaczynasz podziwiać Amerykanów za to, że chce im się z rana stać w garach i wymyślać śniadania? Nie zagalopowuj się. Tak pięknie zazwyczaj nie jest. Mało kto smaży pancakes albo gofry “from scratch” czyli samemu robiąc ciasto “od zera”. W wielu domach królują gotowe mixy, do których dodaje się tylko mleko albo mrożone hash brown czy home fries, które wystarczy wrzucić do pieca. Tylko ten becon i jajka trzeba samemu usmażyć. Ale tak z ręką na sercu. Kto z nas rano ma czas na pichcenie?

 

A Ty co jesz na śniadanie? Masz ochotę na jakiś amerykański smakołyk? Daj znać, to poszukam przepisów.

 

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, proszę o udostępnienie. Dziękuję!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *