Strona główna Problemy Ameryki Epidemii ciąg dalszy

Epidemii ciąg dalszy

autor Aga

Dzwoni telefon. “Cześć, jak się masz? Jesteś przed, po, czy w trakcie?”

Wirus 2022

 

Ja już po. Właśnie przechodziliśmy wirusa. Tak, tego – bądź co bądź słynnego – wirusa.

W ostatnich tygodniach objechaliśmy pół świata, przelecieliśmy przez ocean, w Polsce byliśmy w wielu miejscach i nie złapaliśmy żadnego choróbska. Wróciliśmy do USA, pierwszy weekend, zakupy w sklepie, spacer w parku i 2 dni później zaczęły się gorączki. Samo życie. Najciemniej pod latarnią.

 

Wirus

 

Pierwszy zachorował nasz 1,5 roczny synek. Przez dzień i noc miał gorączkę i pokazywał na głowę mówiąc “Ała”. Pomyśleliśmy, że to pewnie jakiś kolejna trzydniówka albo dziecięcy wirus. Kto ma pociechy w tym wieku, ten jest przygotowany na takie historie kilka razy do roku. Noc nieprzespana, dzień w piżamie i Małemu przeszło. Już byliśmy my w ogródku, już witaliśmy się z gąską i perspektywą spotkania ze znajomymi w weekend, a tu niespodzianka. Znowu gorączka. Tym razem ja. A w zasadzie stan podgorączkowy. Ot zdarza się, co jakiś czas. Ale w nocy niespodziewanie zaczęły się okropne bóle mięśni i drgawki, jakby z zimna, ale było mi gorąco. I do tego ból głowy. Bez paracetamolu nie dałoby rady zasnąć. A rano nie ma zmiłuj. Wstać trzeba. Mój mąż zero objawów. Do czasu. Minął kolejny dzień. Nasz synek znowu tryskał energią, a my szukaliśmy tylko sposobu, żeby się czymś zajął i dał poleżeć pod kocykiem. Rozłożyło nas oboje. Akurat na weekend, bo nie wiem jak to się dzieje, ale mój mąż choruje zazwyczaj w weekendy. Już od kilku lat. Tak działa na niego Ameryka i brak chorobowego 😀 Śmiechem, żartem, ale już wiedzieliśmy że to na pewno jakiś zaraźliwy wirus, skoro po kolei padaliśmy jak muchy, więc trzeba było sprawdzić czy to ten słynny Covid. Ta wiedza była potrzebna mojemu ślubnemu, żeby wiedzieć czy i kiedy może pójść do biura. Nie ma tu czegoś takiego jak przymusowa kwarantanna z sanepidu czy innej instytucji. Wiedząc, że jesteś chory, powinieneś sprawdzić czy to aby nie Covid. Jeśli tak, to przez 10 dni zostajesz w domu i pracujesz zdalnie. Przynajmniej w naszej okolicy i naszym przypadku. Po tym czasie możesz wrócić do biura. To zakład pracy narzucił taką procedurę, nie jest ona podyktowana odgórnie. Przynajmniej nie w prywatnych firmach. Trzeba było umówić się na PCR test. Można kupić sobie domowy, w aptece, ale wybraliśmy ten, gdzie wyniki analizowane są w laboratorium.

 

Jak wygląda test na Covid?

 

Umawiasz się online w aptece w okolicy. Podjeżdżasz do drive thru w określonej godzinie. Przez okienko dostajesz zestaw testowy. Pracownik apteki mówi Ci, jak postępować, żeby pobrać próbkę z nosa. Zamykasz, naklejasz naklejkę ze swoim nazwiskiem i wrzucasz do pojemnika. Przecierasz wszystkie dotykane powierzchnie płynem antybakteryjnym i jedziesz do domu. Wyniki dostajesz w przeciągu 2 dni smsem. I w zależności od tego gdzie pracujesz, w przypadku pozytywnego wyniku, postępujesz zgodnie z zaleceniami szefostwa.

Ja pracuję w 100% zdalnie więc mi się nic nie zmieniło. Mój mąż przez 10 dni od testu, a jednocześnie 7 dni od ostatnich objawów pracował z domu.

 

usa 2022

 

Objawy

 

Jak przeszliśmy wirusa? Najlżej nasz synek. Doba gorączki, kilka dni grymasów i wrócił do formy. My trochę gorzej. Ja co prawda nie miałam temperatury, tylko jakieś dreszcze, mój mąż, gorączek przez kilka nocy. Poza tym ból głowy, oczu, katar, kaszel. No i straaaaszna senność i zmęczenie. Przez kilka kładliśmy się spać razem z naszym maluchem (o 20-stej) i spaliśmy po 11 godzin. A czasami i drzemka w ciągu dnia wpadła. Chyba wyspaliśmy się za wszystkie czasy, ale nie daliśmy rady inaczej funkcjonować.

Tak, jesteśmy zaszczepieni. Nie, nie wiem czy to, że przeszliśmy wirusa dość łagodnie jest wynikiem szczepienia, czy nie. My przechorowaliśmy to jak przeziębienie, podobnie jak nasi znajomi. Pewnie dlatego niektórzy w USA nazywają to coldvid.

Przedstawiciele CDC, czyli organu monitorujący epidemie w Stanach, stwierdzili ostatnio, że omicron jest tak łatwy w rozprzestrzenianiu się, że większość z nas tak czy inaczej zachoruje. Dodali przy tym, że znaczna część społeczeństwa prawdopodobnie przejdzie bardzo, lub w miarę łagodnie.

 

Zdrowia!

 

Nie zmienia to faktu, że to łatwo rozprzestrzeniający się wirus. To, że my na razie, w miarę dobrze go przechodziliśmy, nie znaczy, że drugi raz będzie podobnie. Albo, że nasza sąsiadka, rodzice, krewni też zareagują w podobny sposób. Dlatego pilnujmy się. Sami, bo zdrowego rozsądku nic nam nie zastąpi.

4 komentarze
3

Podobne Wpisy, Które Mogą Cię Zaciekawić

4 komentarze

Arkadiusz 15 lutego, 2022 - 5:29 PM

Tak się zastanawiam, gdzie się podziała zwykła grypa? Od dwóch lat w ogóle nie słychać by ktokolwiek chorował na grypę…

Odpowiedź
Aga 15 lutego, 2022 - 7:56 PM

Dochodzi tu u nas do paradoksów. Ludzie uważają, że jeśli źle się czujesz, ale masz negatywny test, to już możesz iść do pracy. Ostatnio byłam świadkiem takiej sytuacji. Człowiek ewidentnie zmagający się z jakąś chorobą siedzi za biurkiem. Ale uspokaja „Nie martw się, zrobiłem test i to nie Covid”. No super, czyli każdym innym wirusem/chorobą to już można zarażać? Przez to całe zamieszanie gubi się zdrowy rozsądek.

Odpowiedź
Marek Czuma 20 lutego, 2022 - 6:36 AM

My tez ostatnio. Tylko ze nagle wszyscy razem, w trojke. A Zona pod koniec drugiej ciazy. Modlilem sie tylko zeby nie urodzila 😀

Odpowiedź
Aga 21 lutego, 2022 - 12:10 PM

Mam nadzieję, że już sytuacja opanowana 🙂 Gratulacje dla Was! Braciszek czy siostrzyczka?

Odpowiedź

Zostaw komentarz